Listopad kojarzy mi się z kolorem żółtym i pomarańczowym oraz kałużami. Gdy zamykam oczy, widzę czerwone kalosze i wyłączone fontanny w parku. Liście, które jeszcze nie zdążyły spaść z drzew, odbijają kropelki deszczu. Nad głową trzymam parasol i zamykam go, nim wejdę do sklepu, którego półki uginają się od czekoladowych Mikołajów i bombek we wszystkich możliwych kolorach świata. A skoro już mowa o kałużach i spacerach, zarówno tych po dworze, jak i po sklepie, tym razem wybrałam cytat, który w pewien sposób daje nam radę, jak powinniśmy chodzić:

Kto się długo zastanawia nad jednym krokiem, ten przez całe życie stoi na jednej nodze.”

Dobra rada, prawda? W końcu kto wytrzymałby długo na jednej nodze? Stojąc w parku, pewnie niewielu z nas. Jak to się więc dzieje, że gdy chodzi o życie, potrafimy stać na jednej nodze latami? Ano właśnie, o tym chciałam z Wami porozmawiać, a raczej chciałam, żebyście właśnie o tym musieli pomyśleć.

Wraz ze mną, zmuszają do tego autorki, które stworzyły opowiadania, rozprawiające o tym problemie. Patrycja Kuliś w swoim opowiadaniu „Trudna sztuka chodzenia”, pokazuje nam historię człowieka, który pozwolił innym kierować swoim życiem. Skoro inni coś radzą, to raczej powinno nam to wyjść na dobre, prawda? Ano właśnie, z tym różnie bywa – przekonajcie się sami. Kasia Rapacz i jej „Martwy punkt” to obraz ludzi, którym codziennie patrzymy w twarz, mijając ich na ulicy, w pracy czy szkole. Istnieją miliony osób, pozwalających sobie egzystować, zamiast żyć pełnią życia, tylko dlatego, bo to drugie może nieść za sobą zmiany i konsekwencje, a oni wolą spokój, ciszę i imitację szczęśliwego życia. Zosia Lenczewska-Samotyj w „Witając dzień słońcem” – uroczym opowiadaniu o dziewczynie, która wyróżnia się wśród tłumu tylko i wyłącznie tym, że żyje tak jak chce i cieszy się tym życiem, pokazuje, że do tego wcale nie trzeba wiele. Wystarczy odrobina chęci. Ja natomiast zafundowałam Państwu felieton pt. „Później będzie za późno” oraz recenzję książki pt. „Silver: Pierwsza księga snów”, z której pochodzi cytat do naszego tematu przewodniego.

Ze szczerego serca, polecam przeczytać wszystkie wyżej wymienione teksty. Po co? A po to, żeby sprawdzić czy i Ty, Drogi Czytelniku, nie stoisz teraz przypadkiem na jednej nodze. Tej metaforycznej, oczywiście.

Życzę przemiłej lektury,

Justyna Luszyńska

Zastępca Redaktora Naczelnego Miesięcznika WOBEC


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *