Proza – Justyna Luszyńska „List”(…)

Justyna Luszyńska  List   Kiedy pan Roman odchodził z tego świata, ostatnią rzeczą jaką zrobił, było złapanie swojej żony za rękę, spojrzenie jej głęboko w oczy i wypowiedzenie jednego zdania: – Żebym ja (tu przeklął) tyle zrobił, ile nie zrobiłem. Pan Roman zmarł w wieku osiemdziesięciu lat, co w dzisiejszych czasach zdarza się coraz rzadziej. W … Czytaj dalej Proza – Justyna Luszyńska „List”(…)