Opowiadanie – „Babuleńka z tobołami” Katarzyna Rapacz(…)

Babuleńka z tobołami Kolejny pieprzony dzień. Omal nie wyrywam sobie włosów z głowy, słysząc budzik zachęcający do ruszenia się z miejsca. Jest jeszcze zupełnie ciemno, nie potrafię odnaleźć włącznika lampki nocnej, a to tylko potęguje moją irytację. Dziś nie pomaga mi nawet świadomość, że za szesnaście godzin będę z powrotem w łóżku, chyba osiągnęłam dno. … Czytaj dalej Opowiadanie – „Babuleńka z tobołami” Katarzyna Rapacz(…)